Tekst opracowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Zasady i ograniczenia
Choć obecnie mamy do czynienia z niską liczbą nowych zakażeń koronawirusem w Polsce, zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego trzeba przygotować się na możliwą rychłą zmianę tej sytuacji. „Musimy szykować się na trudne scenariusze” - powiedział szef polskiego rządu, odnosząc się do wariantu Delta, który dociera także do nas.
Wariant Delta uderzy także w Polskę
Polski premier zabrał głos w trakcie konferencji prasowej po spotkaniu z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim w ramach posiedzenia sztabu na temat sytuacji epidemicznej w Polsce. Mówił między innymi o konieczności wzięcia pod uwagę faktu, że spadkowy trend z jakim mamy obecnie do czynienia, może się odwrócić. Powodem jest oczywiście wariant Delta.
Morawiecki podkreślał, że trudno wyrokować na temat przyszłości, ponieważ nikt nie jest „alfą i omegą”. Zdaniem premiera, Polacy są obecnie nieco uśpieni w związku z dobrą sytuacją epidemiczną.
Wskazał, że wcale nie jest to dobra sytuacja i konieczne jest zachowanie ogromnej czujności w tym zakresie. Podkreślał też, jak istotne są obecnie szczepienia w obliczu wariantu Delta koronawirusa SARS-CoV-2. Przytoczył tu dane dotyczące Stanów Zjednoczonych. Spośród ofiar COVID-19 aż 99,2 proc. stanowiły osoby, które nie były zaszczepione.
Premier zauważył, że w zasadzie nie ma mocniejszych danych, które wskazują jak wiele zmienia fakt przyjęcia szczepionki.
Nie tylko wariant Delta
Informując o podejmowanych działaniach w obliczu możliwego pojawienia się kolejnej fali zakażeń, premier Morawiecki zaznaczył, że rząd szykuje się na wszelki wypadek na najgorszy scenariusz. Zapewniał jednak, że w dalszym ciągu można go uniknąć przez własną przezorność.
Tu wskazał na szczepienia jako jedyną broń przeciwko koronawirusowi. Podkreślił, że choć obecnie najczęściej mówi się o możliwej fali wywołanej przez wariant Delta, za rogiem czai się już odmiana Lambda.
Za: PAP
Redakcja PPZ · wszystkie artykuły