Ocena

Artykuł chińskich, kanadyjskich i brytyjskich naukowców na temat targu w Wuhan przed pandemią koronawirusa może rzucać sporo światła na możliwe powody, dla których pierwszy przypadek zakażenia pojawił się właśnie w tym miejscu. Sprzedawano tam żywe zwierzęta, także dzikie.

47 tys. sprzedanych zwierząt

W tekście opublikowanym na łamach „Scientific Research”, który wydaje Nature Research, podano że w ciągu dwóch i pół roku przed wybuchem pandemii, na wspomnianym targu sprzedano ponad 47 tys. dzikich zwierząt. Wśród nich były gatunki mogące przenosić koronawirusa.

Spośród 38 gatunków, które były sprzedawane na targu, 31 stanowiły gatunki chronione. Zwierzęta przetrzymywane były w złych warunkach higienicznych, a wiele było rannych od kul czy pułapek kłusowników. Niektóre były zabijane na miejscu, inne sprzedawano jeszcze żywe.

4 gatunki mogły przenosić koronawirusa

„Wall Street Journal”, który opisał wyniki przeprowadzonego przez ekspertów badania, poinformował że co najmniej 4 gatunki sprzedawane na targu mogły potencjalnie przenosić koronawirusa SARS-CoV-2. To borsuki, jenoty, cywety i norki. Nie potwierdzono jednak handlowania nietoperzami czy łuskowcami. Te pierwsze zwierzęta uznaje się natomiast za prawdopodobne źródło koronawirusa. Część badań mówiła o możliwości przeniesienia się patogenu na człowieka poprzez łuskowca.

„Nie wiem, dlaczego te informacje nie zostały udostępnione wcześniej”

– mówi Peter Ben Embarek, specjalista ds. bezpieczeństwa żywności, odnosząc się do informacji przekazanych we wspomnianym artykule. Kieruje on zespołem niezależnych naukowców WHO, którzy odwiedzili Wuhan na początku roku w poszukiwaniu źródeł pandemii. Wtedy nie udało się dowieść, że na targu w Wuhan sprzedawano żywe zwierzęta.

Zobacz też:
Jak doszło do wybuchu pandemii? Naukowcy apelują o wszczęcie śledztwa

Za: PAP

O autorze

Adam Zieliński

Student ostatniego roku medycyny kultywujący rodzinne tradycje i wartości związane z wykonywaniem zawodów medycznych. Chęć i możliwość niesienia pomocy innym to więcej niż profesja, to prawdziwa pasja, podobnie jak dzielenie się zdobytą wiedzą. Prywatnie mąż i tata dwuletniego letniego syna, dla którego chce być wzorem do naśladowania.

Zobacz wszystkie artykuły