W Krakowie doszło do fatalnej pomyłki podczas zaszczepienia jednej pacjentek. Zamiast preparatu Pfizera otrzymała szczepionkę firmy AstraZeneca.

Pomyłka miała miejsce w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego. Najgorsze w całej sytuacji jest to, że chodziło o drugą dawkę szczepionki.

Kobieta przyszła do szpitala dzień przed wyznaczonym terminem

64-letnia pani Małgorzata za pierwszym razem została zaszczepiona preparatem firmy Pfizer. Tak miało być i przy drugiej dawce. Kobieta przyszła jednak do szpitala na dzień przed zaplanowanym na 12 maja szczepieniem, co doprowadziło to pomyłki personelu.

„Gazeta Wyborcza” informuje, że lekarka zapytała kobietę o samopoczucie i osłuchała. Po otrzymaniu od niej karteczki, na której widniała informacja o dacie oraz rodzaju pierwszej szczepionki, miała w ogóle jej nie wymagać i zakwalifikowała pacjentkę na szczepienie.

W poczekalni pani Małgorzata dowiedziała się, że podano jej inną szczepionkę niż za pierwszym razem. Teraz kobieta obawia się, w jaki sposób odbije się to na jej zdrowiu oraz odporności przeciwko koronawirusowi.

Szpital przyznaje się do błędu, ale…

Szpital przyznał się do pomyłki, a lek. Katarzyna Turek-Fornelska, która jest zastępcą dyrektora ds. lecznictwa we wspomnianej placówce, przyznała w rozmowie z „Wyborczą”, że taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca. Szpital uważa jednak, że kobieta początkowo nie pokazała kartki i nie poinformowała o tym, jaki preparat podano jej za pierwszym razem. Miała również stwierdzić, że jest nauczycielką, a tego dnia pracowników oświaty szczepiono właśnie preparatem AstraZeneca.

Zobacz też:
Papież Franciszek otrzymał przepustkę COVID-19

Kobieta, która otrzymała szczepionkę, twierdzi że szpital kłamie. Sprawa została zgłoszona do Ministerstwa Zdrowia. Placówka poinformowała, że aby wykluczyć podobne pomyłki, każdego dnia szczepi się tylko jednym rodzajem preparatu.

za: „Gazeta Wyborcza”, se.pl

Zobacz także:

O autorze

Adam Zieliński

Student ostatniego roku medycyny kultywujący rodzinne tradycje i wartości związane z wykonywaniem zawodów medycznych. Chęć i możliwość niesienia pomocy innym to więcej niż profesja, to prawdziwa pasja, podobnie jak dzielenie się zdobytą wiedzą. Prywatnie mąż i tata dwuletniego letniego syna, dla którego chce być wzorem do naśladowania.

Zobacz wszystkie artykuły