Wysoka zakaźność odmiany Delta wirusa SARS-CoV-2 wymusza zmianę podejścia do pandemii. Już teraz wiadomo, że najpewniej szczepionka firmy Pfizer będzie podawana także w trzeciej dawce, aby zwiększyć odporność zaszczepionych.

Trzecia dawka szczepionki może być konieczna

Przypominająca dawka szczepionki Comirnaty, którą wyprodukowała firma Pfizer, miałaby pomóc lepiej chronić osoby, które zostały zaszczepione tym preparatem.

Informacje na ten temat potwierdził szef wydziału badań i rozwoju firmy Mikael Dolsten. Przekazał, że koncern zamierza złożyć wniosek o dopuszczenie przez regulatorów trzeciej dawki preparatu.

W rozmowie z agencją Associated Press przekazał, że o zatwierdzenie w trybie ratunkowym dawki przypominającej firma wystąpi do Agencji Żywności i Leków już w sierpniu.

Obecnie badania dowodzą, że trzecia dawka może wywołać 5-10 razy większą liczbę przeciwciał przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Trzecia dawka miałaby wchodzić w grę dopiero w momencie zanikania przeciwciał.

AP przekazała też, że decyzja ta nie musi oznaczać zmiany polityki dotyczącej szczepień, czy też zmiany zaleceń.

Trzecia dawka w Polsce

Na temat możliwości podawania trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-19 wypowiadał się już pod koniec ubiegłego miesiąca minister zdrowia Adam Niedzielski. Stwierdził, że potrzeba stosowania trzeciej dawki jest przedmiotem badań klinicznych.

Szef resortu zapewniał, że rządzący będą się przyglądać wynikom badań i wtedy zapadną decyzję w kwestii ewentualnego stosowania trzeciej dawki szczepionki także w Polsce.

Za: PAP

Zobacz też:
"Sytuacja epidemiczna nabiera rozpędu"

O autorze

Adam Zieliński

Student ostatniego roku medycyny kultywujący rodzinne tradycje i wartości związane z wykonywaniem zawodów medycznych. Chęć i możliwość niesienia pomocy innym to więcej niż profesja, to prawdziwa pasja, podobnie jak dzielenie się zdobytą wiedzą. Prywatnie mąż i tata dwuletniego letniego syna, dla którego chce być wzorem do naśladowania.

Zobacz wszystkie artykuły