Seks zamiast siłowni?

Podczas seksu uderzamy we wszystkie grupy mięśni – ramiona, barki, plecy, nogi, brzuch. Wiele pozycji w technice i ruchach przypomina fitness: postanowiłeś napompować biceps – weź partnerkę w ramiona. Po treningu siła i wytrzymałość mięśni chwilowo spadają. Po seksie jest tak samo. Seks rezonuje z bujanym fotelem i na poziomie hormonalnym.

W łóżku i na maszynie organizm zużywa testosteron. Po seksie ten hormon również spada: wszystko za sprawą prolaktyny – enzymu równoważącego dopaminę lub hormon dobrego nastroju. Prolaktyna obniża również poziom testosteronu. Dlatego zawodowi sportowcy często nie mogą uprawiać miłości przed zawodami.

Seks przed sportem stymuluje tylko kobiety. Hormony żeńskie produkowane są w dużych ilościach. W sztukach walki kobiety czasami idą na bitwę 5-10 minut po intymnym związku, a wyniki rosną. W przypadku mężczyzn jest odwrotnie: konieczne jest powstrzymanie się od seksu na dwa lub trzy dni przed zawodami czy meczem.

Ale na tym kończą się podobieństwa między seksem a siłownią. Mięśni nie można napompować przy pomocy ukochanej osoby: na siłowniach sportowcy pracują z ciężarami, które często przekraczają ich wagę, a wręcz przeciwnie, do pracy na niektórych grupach mięśniowych wymagana jest mniejsza waga. Intensywność i czas trwania seksu (średnio od 10 do 30 minut) nie mogą być porównywane z obciążeniem na siłowni, gdy weryfikowana jest liczba podejść i powtórzeń, a reszta między nimi jest obliczana za pomocą stopera.

Zobacz też:
Czy istnieje lek na kaca? Jak szybko stanąć na nogi po zakrapianym wieczorze?

Czy seks pomaga schudnąć?

Seks nadal obciąża organizm, więc narodziła się opinia, że pomaga schudnąć. W Internecie krąży mit, że ostry seks może spalić do 300 kalorii lub zastąpić 10-kilometrowy bieg. Ale to nonsens: przeprowadzone badanie wykazało, że średnio organizm zużywa nieco ponad 20 kalorii w ciągu sześciu minut intensywnej intymności z partnerem. Mniej więcej tyle samo organizm wydaje na pracę przy komputerze, prowadzenie samochodu czy branie prysznica.

Korzyści z aktywności fizycznej wynikające z seksu nie są treningiem siłowym ani spalaniem tłuszczu. Regularny seks podnosi ciśnienie krwi i obciąża serce, płuca i inne narządy. Uruchamia wiele procesów metabolicznych i metabolicznych w organizmie, poprawia odporność. Tak samo jak przy regularnych treningach w sali fitness.

Najbliższym odpowiednikiem seksu są poranne ćwiczenia. O 7-8 rano wzrasta poziom testosteronu u mężczyzn. Mięśnie są napięte, ale nieprzepracowane. Włączona jest przemiana materii, a w ciągu dnia przy śniadaniu, obiedzie i kolacji organizm spali nieco więcej kalorii. Mit, że seks zastępuje sport, popierają tylko ludzie leniwi, najprawdopodobniej nie są też zbyt aktywni w łóżku. Seks i siłownia uzupełniają się, a nie zastępują: przyspieszają metabolizm, wzmacniają się mięśnie, wzrasta libido i zadowolenie z życia.

Czy fitness może zastąpić seks?

W Internecie roi się od tabloidów o korzyściach płynących z seksu. Nie ma tu, co kwestionować, oczywiście jest to pożyteczne zajęcie. Wiadomo, że seks wzmacnia serce i naczynia krwionośne, chroni przed anemią, podnosi poziom inteligencji, ponieważ dotlenia mózg, zmniejsza wagę i upiększa sylwetkę. Uważa się, że zapobiega powstawaniu raka piersi i leczy migreny. I wiele innych przydatnych dla ciała rzeczy. Ale czy sport może zastąpić seks?

Zobacz też:
Barwnik annato – czy należy go omijać szerokim łukiem?

Mądre magazyny piszą, że ilość endorfin uwalnianych podczas uprawiania sportu nie jest gorsza od tej samej ilości podczas seksu. Sport działa jak narkotyk, po treningu, otrzymawszy dawkę hormonu radości, leci się do domu jak na skrzydłach. Jak długo można tak żyć, częste treningi siłowe i brak prawdziwych cielesnych przyjemności dla organizmu? Każdy decyduje sam jak funkcjonować, ale trzeba pamiętać, że mężczyźni powstrzymujący się od aktywności seksualnej są zagrożeni zaburzeniami erekcji. Więcej informacji na ten temat znajduje się na stronie https://viagra.edu.pl.

O autorze

Adam Zieliński

Student ostatniego roku medycyny kultywujący rodzinne tradycje i wartości związane z wykonywaniem zawodów medycznych. Chęć i możliwość niesienia pomocy innym to więcej niż profesja, to prawdziwa pasja, podobnie jak dzielenie się zdobytą wiedzą. Prywatnie mąż i tata dwuletniego letniego syna, dla którego chce być wzorem do naśladowania.

Zobacz wszystkie artykuły